Aktualności
WIGILIJNA ZASIADKA NA RAINBOW 2011- K.MRÓZ   Data: 31 grudzień 2011
Witam, na wstępie chciałbym życzyć wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku i samych okazów na macie w 2012 roku!
Relację tę zacznę od podziekowań dla Marcina Mizery kolegi z naszego  Teamu Rutecki i Krzysztofa Charmuszko z Carp Team Poland ,dzięki którym to miałem okazję łowić na tej legendarnej wodzie, zadzwonili oni do mnie podczas swojej zasiadki i poinformowali ,że jest wolne stanowisko na rainbow i uzgodnili z Pascalem właścicielem łowiska ,że do nich dojadę, miałem do wyboru st 6 lub 7,8,9, szybka decyzja i jeszcze tego samego dnia ruszyłem w droge, w ciagu kilku godzin musiałem się zorganizować, spakować, zarezerwować prom z UK, itp,masakra ale dałem radę.






 
We wtorek ok 9 rano byłem już na rainbow, chlopaki łowili na st. 5 mieli już sporo fajnych ryb w tym kabana 31kg! po ustaleniu z nimi usiadłem na st 6 , wysondowałem łowisko i wywiozłem parę zestawów (tu można łowić na cztery wędziska), nie byłem zbyt optymistycznie nastawiony na to miejsce gdyż o tej porze roku jest tam b.zimno zero słońca na stanowisku a i ryby rzadko tam zagladają, miałem plan ,że połowię do soboty na 6 a potem może coś się zwolni ciekawszego i mógłbym się przesiąść. Po pierwszej nocy miałem już rybę! 18kg lustrzeń, dobry początek pomyślałem, drugiego dnia wywiozłem dwa pozostałe zestawy i czekałem pełen nadziei, łowilem sam więc miałem kupę czasu  na obserwację wody, lecz nic się tam nie działo, zupełnie zero życia, po drugiej nocy miałem następnego karpia 19kg, dobrze jest 2 ryby w 2 doby, czekam na 20+  , Marcin z Krzyskiem też regularnie łowią na 5-tce, ogólnie pogoda jak na grudzień jest ok, po mału zbliżała się sobota i wigilia, w piatek w nocy straciłem rybę  w zaczepie ,strata ryby na rainbow wiaże się z myslami że mogła to być ryba życia!!  ale w sobotę rano ok 9.30 rolla!! sprint łódka napływam nad rybę i hol, ok 30min ! wyszła z 2 lekkich zaczepów i jest w podbieraku!! pełnoluski wielki jak stodola!! yesss!! banan na twarzy i płynę do brzegu, Marcin przyszedl mi pomóc, ważymy rybę 32,800!! życiówka! radość niesamowita, gratulacje od chlopakow i Pascala, kilka fotek i ryba wraca do wody, szybka wywózka w to samo miejsce i czekamy ma wigilje, to był piękny prezent od mikolaja pod choinke, ryba wzięła (24grudnia wigilja).



32.800 kg


32.800 kg

Wieczorem tego samego dnia miałem jeszcze jedną rybę ale pech chciał, że stracona w zaczepie, wieczorem zrobilismy sobie małą wigilię z Marcinem i Krzyskiem ,był opłatek i życzenia, święta minęły bez brań. We wtorek Pascal zaprosił wszystkich na spóźnioną  imprezę świąteczną, zwineliśmy więc zestawy i do środy nie łowilismy, nawet mi to pasowało, pomyślałem że dobrze ,pomyślałem że dobrze będzie wyjąć kije z wody na dobę i dać łowisku odpocząć,impreza była super!!!
 


 
Pascal uraczył wszystkich kawiorem i dobrym francuskim winem, poznaliśmy ciekawych ludzi, m.in znanego karpiarza z Anglii John Lilley,  od  środy wracamy na stanowiska i  wywózka wszystkich zestawów , w czwartek rano też ok 9.30 z tego samego ,ten sam kij, branie, swinger opad ,luz na żyłce, znów sprint łódka  i jest kontakt z rybą, hol podobny, ryba też wyciągnęła mnie na głębszą wodę, identyczny hol jak poprzedni, wiedzialem że znów coś dużego, po ciężkim holu jest pod powierzchnią piękny lustrzeń!! jeszcze chwila i jest w podbieraku!! myślę sobie  czyżby następna 30+?? płynę do brzegu, widząc calą sytuację z brzegu syn Pascala dał znać chłopakom z 5ki że holuję rybę,  Krzysiek czekał więc już na mnie na brzegu i bogu dzięki!! gdy byłem  około 30m od brzegu mam branie na drugim kiju!! Krzysiek przytomnie zacina rybę i czeka aż spłynę do brzegu,  podaje mu kabana z łódki a on mi kij i płynę po drugą rybę, szczęsliwie udje mi się podebrać pięknego pełnołuskiego,na brzegu ważymy najpierw dużego i ... 34kg!!! wow! szok, parę fotek, filmik i do wody, ważymy następną i kolejny sukces 20,5kg!! gratulacje od Krzyska i wywózka, do piątku nic już się nie wydarzyło, zwinęliśmy się .Prysznic i w drogę powrotną, nigdy nie zapomnę tej zasiadki, stanowisko 6 nie należy do łatwych ,kupę zaczepów i nie ma szans na hol z brzegu, za duże ryzyko straty ryby, nie była to łatwa zasiadka gdyz 10dni samemu o tej porze roku to nie bułka z masłem ale dałem radę i dzięki pomocy Krzyśka i Marcina było dużo łatwiej , była to moja zasiadka życia, 2 ryby 30+  i jedna 20+ ! 7 brań 5 ryb wyjętych! jak na grudzień to super wynik, chłopaki na 5-tce też zadowoleni z zasiadki i połowów, kilka 20+ i 31kg !,było super i pozdrawiam wszytkich, życzę samych sukcesów  w 2012roku i  do zobaczenia nad wodą!!
                                                                                                                                  KRZYSZTOF MRÓZ





PONIŻEJ NASZE MISIACZKI!!!!!!



34.00 kg


20.500 kg











Statystyka:
Przeglądano: 1669
Ilość komentarzy: 0
Napisz recenzję Dalej
Informacje
Biuletyn
Chcesz być na bieżąco informowany o nowościach w sklepie ? Podaj nam swój e-mail aby otrzymywać sklepowy biuletyn.
E-mail:
Twoje imię:
Poczta Rutecki Team


Design by JAHman