Aktualności
RUTECKI TEAM POLAND NA EBRO LUTY 2012-L.RUTECKI   Data: 29 marzec 2012

Opiszę Państwu w paru słowach naszą wyprawę do bazy sumowej w Checon w
Hiszpanii.,ale po kolei.Nadszedł czas wylotu z Warszawy to jest 23 luty
6.00.Bilety mieliśmy zarezerwowane w firmie Wizzer( tani przewoźnik)oraz
zarezerwowaliśmy od razu samochód.




To bardzo istotne bo po wylądowaniu w
Barcelonie trzeba jeszcze na miejsce bazy dojechać około 240
km.Informuję wszystkich, którzy się wybierają na taką wyprawę należy
wziąć ze sobą kartę kredytową, ponieważ za" kesz" nie było opcji
wynajęcia auta.My wszystkie problemy pokonaliśmy i z utęsknieniem
czekaliśmy spotkania z naszym kolegą Robertem - właścicielem pierwszej
polskiej bazy sumowej nad Ebro.

Ja osobiście jestem pod dużym wrażeniem
,to co zobaczyłem ,ile pracy ,sprzętu " profi" włożył Robert to tylko mu
pogratulować i życzyć dalszych sukcesów.Jest tu wszystko co potrzebne
do połowu sumów,karpi i sandaczy.Krótko mówiąc to baza z prawdziwego
zdażenia.Kiedy dotarliśmy do Roberta, w bazie
byli jeszcze nasi koledzy z Polski,tak więc atmosfera była
super.Ugościli nas obiadem itd.Dzień powoli dobiegał końca a nasze
rozmowy o rybach trwały aż do późnej nocy.

Na następny dzień z niecierpliwością czekaliśmy wypłynięcia na rzekę,ale ku naszemu zaskoczeniu temperatura spadła w nocy do -7 stopnii chyba nikt w to by nie uwieżył, ale to prawda ,do tego jeszcze bardzo mocno wiało.Pogoda z rana fatalna.W miarę upływu czasu robiło się co raz cieplej, w Słońcu temp. dochodziła do 24 stopni.Tak wyglądało to przez pierwsze 5 dni.Z rybami jeżeli chodzi o sumy było bardzo słabo .Złowił mój zięć 1 sztukę około 24kg.Tak więc lipa.Jeżeli chodzi o sandacze to w tym czasie moi koledzy spiningiści można powiedzieć łowili ile chcieli ,to zawodowcy tak więc mieli fraidę.Ja natomiast czekałem z utęsknieniem na zmianę pogody ,aż w końcu nastąpiła poprawa i noce były już z dodatnią temperaturą ,co od razu przełożyło się nad ilością brań sumowych.I tak w nocy było + 5 stopni a w dzień w Słońcu 39 stopni to kolosalna różnica, trudno było nam  to uwierzyć..Ucieszyłem się bardzo, że zaczęły żerować "nasze ryby".To było coś wspaniłego .Brania były nawet jednocześnie na dwóch wędziskach,niepowtażalne hole i ta adrenalina, to było to o co mi chodziło. Opiszę jeszcze krótko walkę z sumem którego niestety nie wyjąłem nawet od dna go nie oderwałem,gdzie miałem za sobą parę łódek które nakręcały mój hol ,napływaliśmy nad rybę z różnych stron a ona murowała i nic nie mogłem zrobić.To była chyba ryba mojego życia ale ze mną wygrała i to było piękne!Myślę ,że na Mistrzostwach Świata (World Catfish Classic 23.05-25.05.2012 Chypriana)w których moja drużyna jako jedyna z Polski wystartuje, nie będziemy bez szans.Dużo czasu poświęciłem na rozpoznanie rzeki i to sobie bardzo cenię, bardziej niż te złowione ryby.

Poniżej przedstawiam parę zdjęć z rybami:




















Podsumowując naszą wyprawę uważam ,że była bardzo owocna i
przyspożyła mi wiele radości ,dużo doświadczenia oraz podniosła moje
kwalifikacje w połowach suma.To było coś wspaniałego!!!, życzę
wszystkim wędkarzom takich  emocji i dużych ryb.

 

Pozdrawiam wszystkich Leszek Rutecki- RUTECKI TEAM POLAND.

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Statystyka:
Przeglądano: 1425
Ilość komentarzy: 0
Napisz recenzję Dalej
Informacje
Biuletyn
Chcesz być na bieżąco informowany o nowościach w sklepie ? Podaj nam swój e-mail aby otrzymywać sklepowy biuletyn.
E-mail:
Twoje imię:
Poczta Rutecki Team


Design by JAHman